poniedziałek, 19 marca 2012

#4: Flyers!



#4: Okładka i ostateczny skład!

Znana jest już okładka i cały skład numeru czwartego! Będzie tam można przeczytać wywiady: DESTROYERS, DEAD INFECTION, PANDEMONIUM, VIOLENT DIRGE, TRAUMA, UNBORN, LOST SOUL, MASTURBATOR, CONDEMNATION, FANTHRASH, GENITAL PUTREFACTION, GOMOR, INFERNAL DEATH, PARRICIDE i PROSECUTOR. Artykuły: "Misie Panda part I", "Polscy metalowcy TOP 10", "Modern Metal" oraz "Historia nowosądeckiej sceny". Przedruk: "Świadectwo nie...dojrzałości", biografie kapel i ponad 100 recenzji! Wszystko pomniejszonym drukiem na 44 stronach A4, total oldschool obscure xero!

#4: Wywiady z UNBORN i MASTURBATOR

Stawkę zespołów nowego numeru AGGRESSIVE PERFECTOR zine zamykają wywiady z kapelami MASTURBATOR oraz UNBORN. Czwarty numer jest już gotowy w całości!

MASTURBATHOR

Masturbator to legenda satanic-old-skull-metalu, która narodziła się na przełomie 88/98 roku w Koninie w S.P. nr 8 podczas długiej przerwy obiadowej. Piekielne wyziewy z taśmy demo „Blood of Vanity” zarejestrowanej najpierw w kantorku przy sali Z.P.T. podczas odwołanych sks-ów posłużyły jako podwaliny reaktywacji „Legendarnego Wymiotu Szatana”. Pierwsze próby odbywające się w S.P. nr 8 w Koninie zakończyły się fatalną aferą i nieprzyjemną rozmową z Panią dyrektor. 
Dotychczasowy członek zespołu Black Falcon został wykluczony z zespołu po otrzymaniu w domu „szlabanu” . Misja szerzenia zła była jednak silniejsza i zespół rozpoczął potajemne próby na działce w Mikorzynie koło Ślesina. Powstałe tam utwory „Spocony, cuchnący” oraz „Szatan kiedyś cię dopadnie” owiane są kultem po dziś dzień. Niestety telefon od sąsiadów, kończy ten niezwykle płodny rozdział w dziejach konińskiej hordy. Kolejnym etapem bluźnierczej krucjaty - już nieco poważniejszym - był zakup perkusji firmy Szpaderski. Nie miała stopy, za to miała dziurawą centralę, oraz talerz. Próby odbywają się już regularnie za cichym przyzwoleniem jednego z rodziców, jednak zespół targany jest brutalnie licznymi roszadami personalnymi spowodowanymi zbyt częstymi sprawdzianami z majmy. Kartkówka z gegry ostatecznie grzebie złowieszcze marzenia o regularnej działalności koncertowej. Z letargu wyrywa ich wieść o udanych egzaminach wstępnych do liceum.
 



UNBORN


Historia grupy UNBORN sięga wiosny 1989. W zespole AMEN zmienia się wtedy skład personalny.
W dotychczasowym składzie pozostaje gitarzysta Mariusz „Wolf" Sośnicki oraz perkusista Wojciech „Borek" Tucholski. Zespół decydują się opuścić basista Piotr "Snake" Tomaszewski i gitarzysta Bogdan "Gawron" Gawroński.  W ich miejsce pojawiają się basista Dariusz „Manian" Krzyszczak oraz gitarzysta Andrzej „Szwagier" Kucner (również wspomagający wokal oraz komponowanie muzyki).  Obowiązki wokalne po poprzednim basiście przejmuje jako dodatkowy etat Mariusz, który również etatowo zajmuje się komponowaniem muzyki. Pisaniem anglojęzycznych tekstów trudni się Dariusz. Tak powstaje UNBORN. 
W tymże składzie UNBORN ćwiczy i koncertuje przygotowując się do nagrania debiutanckiej kasety demo. Niestety, kłopoty personalne (które przejawiać się będą jeszcze niejednokrotnie w historii zespołu) znów dają znać o sobie.  Odchodzi perkusista i zaczynają się długotrwałe kłopoty ze znalezieniem bębniarza, który sprostałby karkołomnym rytmom i niewiarygodnym prędkościom wymaganym w muzyce UNBORN. Z opresji zespół wybawia Krzysztof „Docent" Raczkowski współpracujący wcześniej z gitarzystą Mariuszem w zespole rockowym SKANDAL, a potem metalowym DYKTATOR. W marcu 1990 dochodzi wreszcie do nagrania kasety demo „UNBIRTHDAY".  Sesja nagraniowa odbywa się w Studiu Polskiego Radia w Olsztynie i trwa trzy dni.  6 marca zgrywane są podkłady muzyczne, 7 marca partie solowe oraz wokalne natomiast 8 marca zarezerwowano na mix materiału.  Kaseta mimo pewnych niedociągnięć technicznych spowodowanych warunkami panującymi w niezbyt zaawansowanym technicznie studiu nagraniowym spotyka się z bardzo dobrym przyjęciem na rynku underground i zbiera bardzo pochlebne recenzje.   Zespół odnotowuje spory sukces, zostaje zauważony. Sielanka nie może trwać jednak zbyt długo ponieważ aby funkcjonować normalnie zespół musi pilnie znaleźć perkusistę, którym nie musiałby się z nikim dzielić.  Krzysztof nie może na stałe związać się z UNBORN ponieważ już od pewnego czasu gra z zespołem VADER (a także równolegle z grupą SLASHING DEATH).  UNBORN dużo koncertuje, ale z konieczności musi dostosowywać swój harmonogram koncertów do wyżej wymienionych zespołów.  Bywa, że Krzysztof na jednym koncercie występuje z trzema zespołami (a jest to bardzo duże wyzwanie zważywszy, że wszystkie te zespoły grają naprawdę szybko). W międzyczasie, w 1991 następuje kolejna zmiana.  Szeregi opuszcza gitarzysta Andrzej a zastępuje go młody talent Jacek „Gunny" Organiściuk.  Pomimo młodego wieku wnosi on do zespołu dawkę solidnego warsztatu muzycznego popartego jedenastoma latami szkoły muzycznej i dbałość o każdy szczegół w swoich popisach solowych.  Zespół dalej koncertuje eksploatując niemiłosiernie swojego wspólnego perkusistę.  Mimo wielokrotnie organizowanych przesłuchań wszyscy kandydaci pozostają w głębokim cieniu Krzysztofa.  Na domiar złego również Jacek rozstaje się z zespołem, który przez krótki okres koncertuje jako trioW końcu w lecie 1993 skład zespołu ustala się. Odkryciem na miarę sukcesu jest Bartosz „Baran" Baranowski.  Młody perkusista nie mający sobie równych szybko sprawia, że w UNBORN wstępuje nowy duch. 

Zespół uzupełnia także swe szeregi o drugiego gitarzystę.  Ryszard „Suchy" Suchto wnosi do zespołu świeży powiew w postaci wkładu w kompozycje muzyczne.  Urozmaica to i tak już ciekawą ofertę muzyczną.  Zespół odbywa niezliczoną ilość prób czując się świetnie w tym wykrystalizowanym wreszcie składzie, doszlifowując nowy materiał do studia. Pod koniec 1993 cały materiał (ok. 40 min świeżej muzyki) jest już gotowy.  
Na drodze do pełnego szczęścia i zarejestrowania materiału w studiu nagraniowym stają kłopoty finansowe.  Ostatecznie zespół decyduje się na nagranie w studyjnej wersji tylko jednej kompozycji licząc, że pozwoli to na zwrócenie uwagi ewentualnych sponsorów zainteresowanych wydaniem pełnowymiarowej płyty.
Apele o sponsoring przejawiają się w wywiadach radiowych i prasowych. 
30 grudnia 1993 UNBORN znowu wchodzi do Studia Polskiego Radia w Olsztynie.  Wykupione 5 godzin sesji nagraniowej wykorzystuje do ostatniej minuty rejestrując zdecydowanie bardziej już profesjonalne nagranie „No Other Life".  Jako pilot nowego materiału, nagranie stanowi duży krok naprzód i jest znakomicie przyjmowane na rynku wróżąc nadejście lepszych czasów. Szczęśliwą passę przerywa w marcu 1994 opuszczenie zespołu przez Mariusza.

Zespół koncertuje jeszcze przez kilka miesięcy przyjmując w swoje szeregi nowego wokalistę jednak powoli zaczyna wycofywać się z życia muzycznego.